Get Even More Visitors To Your Blog, Upgrade To A Business Listing >>

Ubieram się nad morze:) + Moja pierwsza lalka BJD z modeliny (stary zombie dzidziuś:))

Witajcie Kochani:) Wyobraźcie sobie, że dane mi będzie spędzić kilka dni nad morzem. Bardzo lubię morze o każdej porze roku, ale zimą jest po prostu zjawiskowo piękne. Jedziemy do Berck, które pokazywałam Wam troszkę już tutaj: Nad morzem we Francji. Mam nadzieję, że i tym razem uda mi się przywieźć trochę zdjęć i oczywiście jak zwykle cieszę się na samą myśl buszowania po plaży i poszukiwania skarbów:)
W związku z tym, że pogoda może być w kratkę, przygotowałam sobie trzy zestawy ciepłych ubrań.

W tym zestawie tuż poniżej będę podróżować i chodzić po mieście.

Ten zestaw przygotowałam sobie na plażę. Dzięki plastikowym, kosmicznym butom będę mogła bezpiecznie zbliżać się do wody:)) Myślę też, że czapka z nausznikami skutecznie ochroni mnie przed wiatrem.




Ostatni zestaw również powstał z myślą o plaży, ale tym razem zamiast kozaków wybrałam adidasy, a ciepła getry zastąpiłam cieniutkimi, szarymi legginsami i wełnianymi, kolorowymi ocieplaczami.

Muszę jeszcze tylko spakować piżamkę, kosmetyki i przybory higieniczne i jestem gotowa na morską przygodę:D Mąż 'bardzo się cieszy', że będzie targać to wszystko w walizce, ale ja po prostu nie potrafiłam zmniejszyć ilości rzeczy. Wydaje mi się, że zabrałam minimum na jak by nie patrzeć prawie cały tydzień.
_          _          _          _          _          _          _          _          _          _          _          _          _          _
Jak wrócę, to pokażę Wam foto wspomnienia i mam nadzieję, że również zrobię zdjęcia do kolejnej części opowiadania 'Na tropie Katalków':) A teraz mam Wam do pokazania ludzika, którego ulepiłam z modeliny Astra, pomalowałam akrylami i pastelami i popsikałam matowym lakierem.

Lalka przedstawia zombie noworodka o twarzy starca. Takie połączenie wydało mi się dość upiorne, lekko niepokojące i bardzo fajne:)

Jest to prawdziwy maluszek i bez trudu mieści się w dłoni:)

To moje pierwsze podejście do tego typu lalek i muszę Wam powiedzieć, że pewno nie ostatnie. Modelina ma to do siebie, że jest dość krucha i dlatego nie zdecydowałam się na budowę typowych stawów lalek BJD. Bałam się po prostu, że naprężenia powstałe po przełożeniu gumki i próbie pozowania kończyn, skończyłyby się tragicznie i cienkie warstwy modeliny połamałyby się:/ Na razie wszystko działa dobrze i malutka laleczka wydaje się być dość odporna:) Chętnie przyjmuje różne pozycje i wygina się ile wlezie:D

Części lalki powstawały stopniowo. Nie piekłam wszystkiego jednocześnie. Wiele części zapiekałam po kilka razy, dodając niewielkie fragmenty. Nie mam ogólnie zbyt często do czynienia z modeliną i na co dzień niczego nie rzeźbię, a więc całość była dla mnie wielkim wyzwaniem:)

Na sam koniec moja mini lalka BJD otrzymała włosy z włóczki:)

Zaczęłam od pocięcia wełnianej nitki na drobniusieńkie kawałeczki i ucięłam też  kilka dłuższych pasemek, które rozplotłam i które widzicie po bokach w okolicach skroni.
Tak powstałe włosy nakładałam stopniowo na pokrytą klejem czaszkę.. Kiedy pierwsza warstwa wyschła, nałożyłam jeszcze jedną. W ten sposób nie ma żadnych prześwitów i wszystko trzyma się bardzo dobrze. Fryzurę delikatnie pocieniowałam pastelami i popsikałam tym samym lakierem, którym psikałam wcześniej ciało lalki. Flokowanie lalki jest bardzo proste i daje dużo możliwości. Można bawić się kolorami, długościami i stylizować fryzury. Jest to bardzo ekonomiczny sposób na dodanie lalce włosów i da się tak urządzić każdego łysolka:)

Jak Wam się podoba moja pierwsza lalka BJD?:) Jak dalibyście mu na imię?
_          _          _          _          _          _          _          _          _          _          _          _          _          _
Życzę Wam miłego wieczoru i udanego poniedziałku:) Do zobaczenia wkrótce!:)

PEACE



This post first appeared on Happyafterblog, please read the originial post: here

Share the post

Ubieram się nad morze:) + Moja pierwsza lalka BJD z modeliny (stary zombie dzidziuś:))

×

Subscribe to Happyafterblog

Get updates delivered right to your inbox!

Thank you for your subscription

×